24.10.2014 Wersja do druku

Łódź. Marcin Brzozowski o święcie monodramów

W czwartek rozpoczęła się czwarta edycja Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Jednego Aktora MonoFest. W programie - siedem spektakli, m.in. kultowe przedstawienie "Moskwa-Pietuszki" w reżyserii Zygmunta Duczyńskiego.

Izabella Adamczewska: W 2006 roku, kiedy Teatr Szwalnia organizował pierwszą edycję MonoFestu, zapowiadał pan: "Chcemy tym festiwalem stworzyć atmosferę bliskiego spotkania z wybitnymi artystami". Marcin Brzozowski: Formuła się nie zmieniła, pozostaje pytanie, jak rozumieć słowo "wybitny". MonoFest to mały, kameralny festiwal. Wybieramy wydarzenia ciekawe, twórców poszukujących nowego języka i przestrzeni pracy. Nie stawiamy jedynie na tzw. rozpoznawalne nazwiska. A jednak w programie znalazła się Joanna Szczepkowska z "Gołą babą" [na zdjęciu]. - Zaprosiliśmy ją jako osobę, która w mojej opinii podobnie jak my szuka niezależności i sensu w pracy nastawionej nie tylko na zysk. Jest w opozycji, krytycznie patrzy na niektóre zjawiska. Liczę na spotkanie z nią nie tylko podczas spektaklu. Oczywiście śledzimy zawsze intensywność rezerwacji i wychodzi na to, że łodzianie szukają jednak tego, co znają i co powszechnie uznane. Dlaczego monodra

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Święto monodramów. Rozmowa z Marcinem Brzozowskim

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Łódź nr 61

Autor:

Izabella Adamczewska

Data:

24.10.2014

Festiwale