03.01.2006 Wersja do druku

Łódź. Kultura liczy na UE

Czego oczekują od Nowego Roku dyrektorzy łódzkich instytucji kultury? Jak przystało na miasto przyzwyczajone do ograniczeń - nikt z pytanych nie przekroczył granicy skromności

Zrealizowanie dziesięciu premier na najwyższym poziomie artystycznym, przygotowanie spektaklu na Festiwal Dialogu Czterech Kultur i otrzymanie z funduszy europejskich pieniędzy na uruchomienie czterech scen w województwie - to pragnienia Wojciecha Nowickiego, dyrektora Teatru im. Jaracza. Tymczasem scena przy ul. Jaracza zaprasza w sobotę na premierę "Iwanowa" w reżyserii Pawła Łysaka. Ewa Pilawska, dyrektorka Teatru Powszechnego, również zaczyna od najważniejszego, czyli zrealizowania wszystkich zaplanowanych premier. Zaraz jednak przypomina, że... - Nadal naszym bólem jest brak małej sceny i bardzo chcielibyśmy ją mieć. Dyrektorka "Powszechnego" przyznaje też, że przydałaby się pomoc finansowa na niezbędne remonty. Teatr Powszechny w weekend rozpoczyna kolejną edycję Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych. Na początek - minifestiwal Krystyny Jandy: 7 i 8 stycznia monodram "Ucho, gardło, nóż", a 9 stycznia "Stefcia Ćwiek w szponach życia" (spekta

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dyrektorzy łódzkich teatrów, kin i filharmonii liczą na repertuar i Unię Europejską

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Łódzki nr 2

Autor:

l [Michał Lenarciński], jkk

Data:

03.01.2006

Wątki tematyczne