Ośmioro studentów aktorstwa wyląduje w Edynburgu, by wziąć udział w trwającym tam festiwalu Fringe. To pierwszy wyjazd młodych artystów z łódzkiej Szkoły Filmowej na kultową i największą europejską imprezę teatralną.
- Fringe, jako czas twórczej wymiany myśli, będzie doskonałą szansą rozwoju dla naszych studentów - ocenia Zofia Uzelac, prodziekan wydziału aktorskiego. Ośmioosobowa grupa z trzeciego roku spotyka się codziennie na próbach. Do Edynburga wyjedzie w piątek. Zamierza tam przez osiem dni prezentować 40-minutową etiudę inspirowaną m.in. "Tlenem" Iwana Wyrypajewa. - To będzie spektakl w klimatach czechowowskich. Kierujemy naszą uwagę na Wschód, żeby go pokazać Zachodowi - wyjaśnia Marcin Brzozowski, opiekun artystyczny spektaklu. - Jednak ważniejsza od etiudy jest sama inicjatywa wyjazdu. To oddolny pomysł studentów, dowód ich aktywności twórczej i chęci zdobywania doświadczeń. Fringe trwa przez cały sierpień. W tym roku bierze w nim udział ok. 19 tys. wykonawców, którzy pokażą ponad 2 tys. spektakli.