Logo
28.11.2005 Wersja do druku

Łapicki żegna się Fredrą

ANDRZEJ ŁAPICKI żegna się ze sceną zapomnianą komedią Aleksandra Fredry. Wczoraj pokazał fragmenty "EuroCity" na warszawskim Dworcu Centralnym.

Co miał zrobić człowiek, w którego domu rodzinnym mówiło się, żartowało, a nawet kłóciło cytatami z Fredry? Chyba tylko spędzić z nim resztę życia. Andrzej Łapicki [na zdjęciu] hrabiemu Aleksandrowi poświęcił ogromną część swojego artystycznego dorobku. Występował w rolach Fredrowskich (Alfred i Zdzisław w "Pierwszej lepszej", Alfred w "Mężu i żonie", Birbancki w "Dożywociu", Czesław w "Odludkach i poecie", Radost w "Ślubach panieńskich"), uczył Fredrowskiego wiersza, komentował jego sztuki, tworzył dziesiątki spektakli teatralnych i telewizyjnych. Dwukrotnie wcielał się w postać samego Hrabiego: w "Trzy po trzy" Hanuszkiewicza i telewizyjnej składance "To, co najpiękniejsze" według jednoaktówki Hemara. Swoją artystyczną karierę postanowił zakończyć współczesną interpretacją "Z Przemyśla do Przeszowy". Fragmenty spektaklu zaprezentowano wczoraj na Dworcu Centralnym w Warszawie. O swoim Fredrowskim losie opowiada przed środową p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Łapicki żegna się Fredrą

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 276

Autor:

Joanna Derkaczew

Data:

28.11.2005