Logo
17.10.2002 Wersja do druku

600 razy "Mayday"

"Mayday" Raya Cooneya został wczoraj - w teatrze Bagatela - pokazany po raz 600. Wyreżyserowany przez Wojciecha Pokorę spektakl grany jest od ośmiu lat i to przy nadkompletach publiczności. Do dziś bilety na to przedstawienie trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Do tej pory przedstawienie obejrzało ponad 150 tysięcy widzów.
Pod względem ilości zagranych spektakli w powojennej historii krakowskich teatrów "Mayday" jest rekordzistą. Najbardziej do niego zbliżył się "Pamiętnik wariata" Gogola, w reż. Szczerskiego (premiera 1985 r.) - prezentowany w Starym Teatrze 442 razy.

"Mayday" Raya Cooneya został wczoraj - w teatrze Bagatela - pokazany po raz 600. Wyreżyserowany przez Wojciecha Pokorę spektakl grany jest od ośmiu lat i to przy nadkompletach publiczności. Do dziś bilety na to przedstawienie trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Do tej pory przedstawienie obejrzało ponad 150 tysięcy widzów. Wielu z nich widziało spektakl kilkakrotnie. - "Mayday" jest perfekcyjnie napisaną maszynką do wywoływania śmiechu. Spektakl staje się pewnego rodzaju śmiechoterapią. Dlatego uważam, że koszty biletów powinny być refundowane przez kasę chorych - żartuje Łukasz Żurek, aktor, który od pierwszego spektaklu w "Mayday" gra rolę Stanleya. - Nadal bardzo nas bawi granie w tym przedstawieniu. Daje nam niesamowitą energię oraz świadomość radości i zabawy. Podczas tych 600 przedstawień na scenie doszło do wielu nieprzewidzianych zdarzeń, np. urwały się drzwi i zamiast je zwyczajnie zamykać i otwierać, aktorzy musieli je przestaw

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

600 razy "Mayday"

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 243

Autor:

Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz

Data:

17.10.2002

Realizacje repertuarowe