Logo
1.04.2017 Wersja do druku

44 twarze Wyspiańskiego

Oficjalnie mamy Rok Josepha Conrada Korzeniowskiego, ale trudno nie zauważyć, że to twórczość zmarłego 110 lat temu Stanisława Wyspiańskiego wzbudza dziś największe emocje - pisze Aneta Kyzioł w Polityce.

Nikomu pewnie nie trzeba przedstawiać "Klątwy" w reż. Olivera Frljicia z warszawskiego Teatru Powszechnego. Tematy podjęte przez Stanisława Wyspiańskiego w 1899 r. - hipokryzja księży, okrucieństwo wiernych, mizoginizm i problem ofiary - stały się punktem wyjścia do mocnej politycznej wypowiedzi o współczesnym polskim Kościele, jego ambicjach i ofiarach. Przedstawienie wzbudziło kontrowersje i medialne spory, Kościół odpowiedział mszami i modłami za rzekomych bluźnierców, prawicowi politycy - doniesieniami do prokuratury. W lubelskim Teatrze im. Osterwy ta sama "Klątwa" posłużyła za kanwę opowieści o Polsce klerykalnej, patriarchalnej, nacjonalistycznej i zbrojącej się, przypomniano też o paleniu czarownic w Lublinie. Kolejny dramat Wyspiańskiego "Wyzwolenie" doczekał się w tym roku już trzech inscenizacji (edukacyjnej w Krakowie, ironicznej w Warszawie i poważnej w Olsztynie), w lutym swoje 90-lecie uczciło nim Radio Kraków. Krakowska PWST na 70

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

44 twarze Wyspiańskiego

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 13/29.03-4.04

Autor:

Aneta Kyzioł

Data:

01.04.2017

Realizacje repertuarowe