03.02.2004 Wersja do druku

200 rozmów z katem

Sztuka Rozmowy z katem utrzymuje się na afiszu Teatru im. Osterwy w Lublinie od 1997 roku.

Wydawałoby się, że Polacy są już zmęczeni kinem i teatrem poruszającym tematy pogardliwie określane mianem "kombatanckich", ale "Rozmowy z katem" w Teatrze im. J. Osterwy temu przeczą. Dramatyczną relację ze spotkania dwóch skazańców w jednej celi, hitlerowskiego oprawcy - Jurgena Stroopa i ofiary stalinowskiego terroru - Kazimierza Moczarskiego wciąż chce oglądać publiczność. Dziś spektakl pojawi się na teatralnych deskach po raz dwusetny. - Myślę, że wbrew pozorom ludzie wciąż nie wiedzą wszystkiego o czasach stalinowskich i to przedstawienie jest dla nich taką lekcją historii. Po skończonym spektaklu na widowni zawsze zapada głęboka cisza - mówi Zbigniew Sztejman, który spektakl wyreżyserował, a w międzyczasie przeszedł na emeryturę. (Jak skrupulatnie policzono w teatrze, od czasu premiery w 1997 r. aktorom grającym w "Rozmowach z katem" urodziła się trójka dzieci i jeden wnuk, a na scenie w trakcie przedstawień zjedzono 300 litrów zupy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Jubileusz z katem

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Lublin nr 28

Autor:

ASZ

Data:

03.02.2004