29.06.2009 Wersja do druku

11. festiwal Hasarapasa, czyli wszystkiego po trochu

Koncerty na trzech scenach i w różnych stylach. Spektakle, wystawy, warsztaty kuglarskie czy gry na bębnach, happeningi - każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Taka była tegoroczna Hasarapasa, czyli Świętojański Świętokrzyski Festiwal Flap Style Obecność pisze ada w Gazecie Wyborczej Kielce.

Podczas dwudniowej imprezy artyści nie zapomnieli o zmarłym kilka dni temu królu popu. - Ten utwór dedykuję Michaelowi Jacksonowi - stwierdził Włodzimierz Kiniorski, pomysłodawca i organizator festiwalu, gdy w sobotę wraz z Januszem "Yaniną" Iwańskim pojawił się na scenie kieleckiej Bazy Zbożowej. Impreza przyciągnęła sporą publikę. Korzystając z ładnej pogody, wiele osób do Bazy Zbożowej zabrało nawet swoje małe pociechy. Niektóre atrakcje festiwalu były kompletnie nieprzewidywalne. Podczas happeningu Ewy Skowerskiej i Mariusza Kosmalskiego ze "Szkoły Wrażliwości" w Kapkazach stworzone przez siebie dwie postacie oklejali gazetami otoczonymi w glinie, by potem podpalić je od środka. - Co się wydarzy, sami do końca nie wiemy - przyznali. Happening zatytułowali "Taniec Komenderila", nawiązując do tekstu Hasarapasy. W ramach tegorocznej imprezy odbył się też Festiwal Sztuk Ulicznych i Alternatywnych. Z kolei paradę kuglarzy, żonglerów i inn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

11. festiwal Hasarapasa, czyli wszystkiego po trochu

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Kielce nr 150

Autor:

ada

Data:

29.06.2009

Wątki tematyczne