Logo
17.12.1974 Wersja do druku

* * *

Do nieco starszej widowni adresuje swoje przedstawienie Teatr im. Stefana Jaracza sięgając po powieść Kornela Makuszyńskiego pt. "Szaleństwa panny Ewy". Rzecz ciekawa - trudno określić do jakiego widza najpełniej trafi ta opowieść o pełnej fantazji i inicjatywy pannicy, która potrafi zawojować wszystkich, której naiwna wiara w dobro człowieka zwycięża wszystkie trudności. Nieco inne były niegdyś nastolatki, dla których pisał Makuszyński, dziś kilkunastoletnia dziewczynka czy chłopiec są bardziej "dorośli" i ich koleżanka z kart powieści wydaje się jakaś dziwna i trochę za dziecinna. Dla młodszych dzieci z kolei świat przeżyć panny Ewy Tyszowskiej jest niezupełnie zrozumiały. Wydaje mi się, że z tych trudności dosyć zręcznie wybrnęły adaptatorki powieści i reżyser. Fabuła powieści została trochę potraktowana jak żart, momenty liryczne, owa dydaktyczna strona powieści, tkwiąca w warstwie wzruszeń tak charakterystycznych dla twórcz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

* * *

Źródło:

Materiał nadesłany

"Głos Robotniczy" nr 294

Autor:

Henryk Pawlak

Data:

17.12.1974

Realizacje repertuarowe