20.09.1981 Wersja do druku

Znużenie

Czy policjant, który już areszto­wał osobę, z którą jednocześnie znajduje się w stanie wzajemne­go aresztowania, może aresztować osobę trzecią, przez którą został już uprzednio aresztowany, łącznie z tą pierwszą osobą, z którą łączy go pier­wsze aresztowanie obopólne - oto kondensat problemu "Policji" a też jej końcowa kwestia. Prawie koń­cowa, bo finał należy do prowokato­ra, któremu udał się przełom ideowy i który krzyczy z upojeniem: "niech żyje wolność"! Wszystko to gwoli przypomnienia, bo któż chodzący do teatru te dwa­dzieścia parę już lat nie pamięta de­biutu scenicznego Sławomira Mroż­ka, sławnej prapremiery "Policji" w Teatrze Dramatycznym m.st. War­szawy (rok 1958)? Młodsi słyszeli o tym zapewne albo i oglądali później na licznych scenach "Policję" pod nie wiadomo czemu zmienionym ty­tułem "Policjanci". Był to - przypomnę - debiut olś­niewający. Mrożek miał już za sobą opowiadania satyryczne (ze "Sł

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Znużenie

Źródło:

Materiał nadesłany

Kultura Nr 38

Autor:

Teresa Krzemień

Data:

20.09.1981

Realizacje repertuarowe