04.03.2004 Wersja do druku

Znalazła swoją drogę

Debiutowała w "Złym zachowaniu". Później była świetna rola w "Śmierci dziecioroba", a potem. .. różnie bywało z karierą aktorską Anny Majcher. Ostatnio oglądaliśmy ją jako Horpynę w "Ogniem i mieczem".

W ubiegłym roku otrzymała niecodzienną propozycję z Teatru Nowego w Łodzi wzięcia udziału w castingu do roli kota Behemota w Mistrzu i Małgorzacie. - Bałam się, jak przed premierą. Zaproponowano jej rolę nie tylko kota, ale jeszcze wiele innych i etat w teatrze. Anna Majcher twierdzi, że wymodliła sobie to u Boga. Niegdyś ekscentryczna i prowokująca, dziś wyciszona i skromna. Nie maluje się. Kiedy wraca do Warszawy, narzuca sobie reżim: do południa ćwiczy na siłowni, chodzi na saunę. W Łodzi ma codzienne próby między 10. a 14. Tam wstaje o 7., aby punktualnie o 8. być na mszy. - Zaczynam dzień od rozmowy z Panem Bogiem. Odczuwam wyjątkową potrzebę takiego wzmocnienia. Mówi, że nie jest jeszcze gotowa na małżeństwo, ale ciągle czeka na wielką miłość. Jeśli ma problem, jedzie do zaprzyjaźnionego klasztoru i rozmawia z siostrą zakonną. Wydaje się, że znalazła swoją drogę życiową.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Znalazła swoją drogę

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie na Gorąco nr 10

Data:

04.03.2004