08.03.2004 Wersja do druku

Wyjątkowe role wśrod banalów

Niewina w reż. Pawła Miśkiewicza w Starym Teatrze w Krakowie. Ocenia Magda Huzarska.

Gazeta Krakowska Nr 57 08-03-2004 Premiera w Starym Teatrze Konserwatywny gród nad Wisłą opierał się przez długi czas idącej zwartym pochodem przez polskie sceny fali "młodych brutalistów", którzy - jeśli już pojawiali się w krakowskich teatrach - to sporadycznie i jakby z pewną taką nieśmiałością, nie wywierając na nikim większego wrażenia. Jak do tej pory omijała nas też młoda dramaturgia niemiecka, mało subtelnie diagnozująca naszą rzeczywistość. Tak było do soboty, kiedy to w Starym Teatrze pokazano sztukę Dei Loher "Niewina". Gdyby był to kolejny, mało istotny, źle zrealizowany spektakl, nie byłoby powodu do dyskusji nad repertuarem, który znalazł się na scenie Starego Teatru. Jednak inscenizacja Pawła Miśkiewicza, choć nie zawsze równa, to jednak posiadająca momenty przejmujące, skłania do zastanowienia się, czy właśnie takim językiem powinna przemawiać narodowa scena. I nie chodzi tu oczywiście o wulgaryzmy, któryc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Niespolegliwość widza

Źródło:

Materiał nadesłany

Autor:

Magda HUZARSKA

Data:

08.03.2004

Realizacje repertuarowe