09.02.2004 Wersja do druku

Wybrane do Kopciucha

100 kandydatek przyjechało do Teatru Narodowego, aby wziąć udział w castingu do sztuki Kopciuch Janusza Głowackiego.

Sto aktorek i studentek szkól teatralnych z całej Polski przystąpiło w miniony weekend do castingu w Teatrze Narodowym. Stawką był udział w spektaklu według sztuki Janusza Głowackiego "Kopciuch" w reżyserii Amerykanina Willa Pomerantza, przyjaciela pisarza. - Od dawna myślałem o współpracy z Willem - mówi "Rz" Janusz Głowacki. - Mieliśmy zrobić "Czwartą siostrę" w Nowym Jorku, ale nic z tego nie wyszło. Skończyło się tylko na próbie czytanej. Jan Englert chciał wystawić "Kopciucha" w Narodowym. Spodobał mu się pomysł, żeby reżyserem został Will. Akcja sztuki toczy się w zakładzie poprawczym, do którego przyjeżdża ekipa filmowa nakręcić film o przygotowywanym przez małoletnie pensjonariusz-ki przedstawieniu "Kopciuszka". Szybko okazuje się jednak, że filmowców bardziej niż bajka interesuje niechlubna przeszłość dziewczyn. "Kopciuch", napisany pod koniec lat 70. XX wieku, mógł być odczytywany jako metafora państwa totalitarnego.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Współczesny Kopciuch

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 33

Autor:

Julia Lutomska

Data:

09.02.2004