19.04.2011 Wersja do druku

WST w oczach Zachodu...

Polski teatr wzbudził w zagraniznych kuratorach mieszane uczucia - z jednej strony podziw i szacunek, z drugiej wątpliwość. Czy to możliwe by tak młodzi artyści byli tak rozczarowani i wyzbyci naiwności, łagodności, nadziei? - opinie gości showcase towarzyszącego tegorocznym WST zebrała Joanna Derkaczew w swoim blogu.

...ale najpierw mały komentarze. Zbierając opinie gości showcase towarzyszącego tegorocznym WST nie tylko pytałam, ale też odpowiadałam na pytania. Brytyjczyk Kerry Michael nie mógł zrozumieć, jak polscy artyści mogą mówić o tak wrażliwych kwestiach, wykazując tak mało empatii, ufności, wiary w siłę "dzielenia się uczuciami w teatrze". "Czy to dlatego, że doświadczyliście życia w reżimie? Czy to sprawiło, że jesteście w ogóle zamknięci i podejrzliwi? Czy empatia w czasach komunizmu postrzegana była jako słabość, a obudowanie się pancerzem ochronnym było warunkiem przetrwania?". Ukraińscy krytycy nie kryli wrażenia, jakie zrobiły na nich projekty historyczne, jak "Mała narracja" Wojtka Ziemilskiego, podkreślali jednak "No tak - ale wy właściwie nie robicie już teatru". Polski teatr wzbudził w zagraniznych kuratorach mieszane uczucia - z jednej strony podziw i szacunek, z drugiej wątpliwość. Czy to możliwe by tak młodzi artyści byli

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

WST w oczach Zachodu...

Źródło:

Materiał nadesłany

http://aislesitter.blox.pl/17.04

Autor:

Joanna Derkaczew

Data:

19.04.2011

Festiwale