EN
23.05.2022, 13:15 Wersja do druku

Warszawa. Uroczystości pogrzebowe Ignacego Gogolewskiego

W Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym w Warszawie o godz. 11 rozpoczęła się msza św. pogrzebowa Ignacego Gogolewskiego. Aktor teatralny i filmowy, reżyser i scenarzysta Ignacy Gogolewski zmarł 15 maja w wieku 90 lat.

fot. Tomasz Gzell/PAP

„Odeszli od nas tego samego dnia - dwóch Gustawów-Konradów - Ignacy Gogolewski i Jerzy Trela. Dołączyli do Gustawa Holoubka, trzeciego z wielkich Gustawów-Konradów. Wielka trójca odeszła do Trójjedynego Pana. Uczestniczymy w eucharystii sprawowanej w intencji Ignacego Gogolewskiego. Modlimy się za wielkiego artystę, męża, ojca dziadka, pradziadka, za przyjaciela. W tym samym czasie, teraz właśnie, odprawiana jest msza żałobna za Jerzego Trelę u ojców dominikanów w Krakowie. To ważne, że dziś podczas eucharystii, która łączy a nie dzieli, bo gdyby dzieliła, przeczyłaby sobie, modlimy się za Ignacego, za Inka. Eucharystia jest sakramentem miłości do końca. Wzywa nas do takiej samej miłości. A jest nią on, człowiek i Bóg" - mówił w homilii ks. Luter.

"Eucharystia świadczy o Bogu, ale świadczy także o człowieku. O tym, że mimo upadku jest to jednak istota zdolna do wierności. Że mimo wszystko człowiek może być istotą wiary. Stąd płynie nasza nadzieja" - podkreślił.

"Ignacy Gogolewski obdarował nas pięknem. Życie przemija, życie jako bycie ku śmierci. Ucieczka przed śmiercią. Czy jest jakaś nadzieja?" - powiedział.

"Czy jest zbawienie, czy jest zmartwychwstanie, pytamy o to ciągle… Może jest tylko nicość. Tajemnica zmartwychwstania ma sens jedynie przy rozbłysku iskry, która w sposób niezawoalowany przeskakuje między Bogiem a nami" - mówił ks. Luter.

"+Zrzucę ciało i tylko jak duch wezmę pióra - / Potrzeba mi lotu, / Wylecę z planet i gwiazd kołowrotu, / Tam dojdę, gdzie graniczą Stwórca i natura+" - zacytował Wielką Improwizację.

Duszpasterz Środowisk Twórczych przypomniał scenę z ostatniego wywiadu telewizyjnego, jakiego udzielił Ignacy Gogolewski. Aktor pokazał przyniesiony przezeń do studia egzemplarz "Dziadów" z 1953 r. Książkę starą, starą, pożółkłą na podstawie której przygotowywał się do inscenizacji w reżyserii Aleksandra Bardiniego. "90-letni Gustaw-Konrad ucałował ten egzemplarz. Był to ostatni publiczny gest Ignacego Gogolewskiego" - przypomniał ks. Luter.

Źródło:

PAP