EN
17.12.2021, 10:31 Wersja do druku

Warszawa. Sejm upamiętnił poetę Tymoteusza Karpowicza w 100. rocznicę urodzin

Inne aktualności

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, przekonany o wyjątkowym znaczeniu dorobku poety, oddając hołd jego artystycznym dokonaniom, upamiętnia Tymoteusza Karpowicza - głosi uchwała przyjęta przez Sejm w piątek przez aklamację w 100. rocznicę urodzin polskiego poety, prozaika i tłumacza.

W uchwale przypomniano, że "ostatni poeta niemożliwy", wybitny przedstawiciel modernizmu, artysta nurtu lingwistycznego w poezji - Tymoteusz Karpowicz - na stałe wpisał się w historię literatury polskiej. W roku 2021 przypada 100. rocznica urodzin tego wybitnego poety, prozaika, dramaturga, publicysty, wykładowcy i tłumacza.

"Karpowicz urodził się 15 grudnia 1921 roku w podwileńskiej wsi Zielona. Edukację przerwał mu wybuch II wojny światowej. W 1945 roku wyjechał do Szczecina. Debiutował jako publicysta jeszcze w Wilnie, w "Prawdzie Wileńskiej", a jego debiut poetycki przypadł na rok 1948. W 1949 roku Tymoteusz Karpowicz przeniósł się do Wrocławia, gdzie wkrótce po podjęciu studiów polonistycznych na Uniwersytecie Wrocławskim został asystentem Tadeusz Mikulskiego" - czytamy w uchwale.

"Od 1956 roku Karpowicz zasiadał w redakcjach ważnych literackich czasopism, pełnił też funkcję prezesa wrocławskiego oddziału Związku Literatów Polskich. Przede wszystkim jednak wydawał liczne tomy poetyckie, niezwykle eksperymentatorskie i innowatorskie, prowadząc dialog z literacką tradycją, tradycją wiersza. Poruszał w twórczości istotne w tamtym czasie wątki polityczne, filozoficzne, kulturowe. Po obronie pracy doktorskiej na Uniwersytecie Wrocławskim w 1973 roku wyjechał na stypendium naukowe do Stanów Zjednoczonych. Wykładał na Uniwersytecie Iowa, uczelniach w Chicago, Berlinie czy Monachium. W roku 1978 objął katedrę literatury polskiej na Uniwersytecie Illinois w Chicago, gdzie promował literatury i kultury Polski" - przypomina uchwała Sejmu.

Tymoteusz Karpowicz zmarł 29 czerwca 2005 roku w Chicago. Pochowany został na cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu.

Źródło:

PAP