02.02.2012 Wersja do druku

Warszawa. Cwenówna napisze o Hanuszkiewiczu

Długo milczała. Nie mówiła o chorobie męża. Zabrała głos, kiedy odszedł. Teraz jest czas, by opowiedzieć całą prawdę. Nie pozwoli, aby zapomniano o jej mężu. Magdalena Cwenówna napisze o geniuszu swojego męża.

Długo milczała. Nie mówiła o chorobie męża. Zabrała głos, kiedy odszedł. Teraz jest czas, by opowiedzieć całą prawdę. Nie pozwoli, aby zapomniano o jej mężu. Kilka ostatnich lat było dla Magdaleny Cwenówny (58) trudnym okresem życia. Teraz zrobi wszystko, aby szybko powstała książka. A w niej wspomnienia o Adamie Hanuszkiewiczu (+88). Nie zamierza opisywać ich prywatnego życia. Chce skoncentrować się na tym, w jaki sposób tworzył teatr i co go inspirowało. Na jego geniuszu. Bo przecież pan Adam był wizjonerem, kimś absolutnie wyjątkowym. Aktorka żyła u jego boku, obserwowała go i podziwiała. Przyznaje, że nie był łatwym partnerem, ale tworzyli bardzo udany związek. - Myślę że był szczęśliwy. Wprawdzie byliśmy wybuchowym, ale bardzo dobrym związkiem. Adam był spełniony w życiu, bo robił to, co kochał - wspomina. Pani Magdalena była jego uczennicą. Pilną. Przyswoiła olbrzymią wiedzę. - Jestem szczęśliwa, że c

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Z Adamem Hanuszkiewiczem

Źródło:

Materiał nadesłany

Świat & Ludzie Nr 5/02-02-12

Data:

02.02.2012