18.02.2004 Wersja do druku

Uwolnijmy teatr z getta

Rozmowa z Pawłem Konicem, nowym szefem artystycznym Teatru Telewizji

JACEK CIEŚLAK: - Czy rozmawiał pan już z prezesem Janem Dworakiem? PAWEŁ KONIC: - Nie, ale znam jego wypowiedzi i na tej podstawie buduję moje nadzieje. - A miał je pan, przychodząc na Woronicza, gdy prezesem był Robert Kwiatkowski, za którego kadencji Teatr Telewizji stracił znaczenie, dobrą godzinę emisji i pieniądze? - Nie uważam, że stracił znaczenie, choć rzeczywiście wiele utracił. Pozycja Teatru Telewizji zależy przecież w dużym stopniu od tego, jak rozumie się funkcję telewizji publicznej, jak w samej telewizji ustawia się hierarchię celów, do których się dąży. Często używane w TVP, przy różnych okazjach, słowo "misja" w ostatnich latach straciło, moim zdaniem, uchwytny sens i domaga się przemyślenia na nowo. - Co panu obiecywał odchodzący zarząd, bo nie przyszedł pan chyba zgasić światło? - Przyszedłem do teatru, na którym się wychowałem, teatru Marczaka-Oborskiego, Hanuszkiewicza, Antczaka, instytucji o randze

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Uwolnijmy teatr z getta

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 41

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

18.02.2004