15.03.2004 Wersja do druku

Trzej polscy tenorzy w akcji

W Szczecinie odbył się zapowiadany od dawna koncert "Trzech polskich tenorów".

Ogłoszoną przez władze Polski żałobę na znak solidarności z ofiarami zamachów terrorystycznych w Madrycie instytucje kulturalne potraktowały z mniejszą lub większą ulgą. Wprawdzie wszystkie stołeczne teatry zawiesiły w sobotę działalność, ale już premier Miller oglądał występ... "Mazowsza". W Szczecinie odbył się zapowiadany od dawna koncert "Trzech polskich tenorów". W programie występu zabrzmiały pogodne i rozpromienione piosenki neapolitańskie i przeboje z repertuaru Jana Kiepury ("Brunetki, blondynki"). Od dziesięcioleci śpiewacy operowi sięgają od czasu do czasu po lżejszą i mniej koturnową formę prezentowania swego kunsztu. Melodyjne canzony śpiewał wszak sam Enrico Caruso. Jednakże prawdziwie przełomowym zjawiskiem okazali się trzej wielcy tenorzy lat 70. i 80. - Luciano Pavarotti, Jose Carreras i Placido Domingo. Sprytni menedżerowie namówili wielkich rywali do wspólnegp koncertu, który okazał się wydarzeniem artystycznym,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tenorzy na zamku

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Szczeciński Nr 52

Autor:

Maciej Deuar

Data:

15.03.2004