05.03.2004 Wersja do druku

Tego stylu żal

Odszedł Jeremi Przybora. Mistrz słowa, magister elegantarium, zmysłowy piewca najbardziej ludzkich żądz. Bez Niego pejzaż polskiej kultury staje się jeszcze bardziej siermiężny.

Ostatnie lata nie były dla Niego łatwe. Śmierć żony, choroba nie pozwalały Mu już pracować tak intensywnie jak dawniej. Mimo to przyjaciele wierzyli, że nie powiedział ostatniego słowa. Janusz Józefowicz marzył, by właśnie Przybora zaadaptował dla niego "Romea i Julię". Niestety, stan zdrowia Starszego Pana uniemożliwił realizację tych planów. Warszawscy widzowie nie będą mogli podziwiać niezrównanej lekkości słowa i dowcipu, które ostatnio bawiły ich w musicalu "Piotruś Pan". Jeremi Przybora napisał do niego libretto. Wiele lat wcześniej podbił serca Polaków, tworząc (z Jerzym Wasowskim) telewizyjny Kabaret Starszych Panów. Był rok 1958. Subtelny żart, nie stroniący od drobnych aluzji politycznych, stał się niezwykłą lekcją kultury. Dwóch przyjaciół zniewalało urokiem wśród czarno-białych dekoracji. Oswajało z seksapilem Kaliny Jędrusik, ognistym temperamentem Ireny Kwiatkowskiej i smutkiem Wiesława Michnikowskiego. - Kaba

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tego stylu żal

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy nr 55

Autor:

Iza Natasza Czapska

Data:

05.03.2004