17.10.2003 Wersja do druku

Teatry prywatne

Tytuł niezwykle potrzebnej, fundamentalnej pracy, wykonanej siłami ZASPu, w osobie Andrzeja Rozhina i jego grupy szybkiego reagowania, jest tyle oszałamiający co mylący. Raport o stanie polskiego Teatru.

I żadnej informacji, na tytułowej stronie, że mamy do czynienia z pracą, wprawdzie wiekopomną, ale nie całościową. Bo czy całością polskiego Teatru są tylko teatry instytucjonalne? Na pewno nie. Od czasu, kiedy wszystko nam już w Teatrze, i z Teatrem czynić wolno, a za nas decyduje wolny rynek, powstała sieć w skali kraju bardzo znacząca -Teatrów Prywatnych, zakładanych i prowadzonych przez zawodowców, w których grają zawodowi aktorzy, a czasami nawet, przyjmując rozgraniczenie pani Joanny Szczepkowskiej, i artyści. Czy należy je lekceważyć, lub udawać że ich nie ma? Po co? Zwłaszcza że niektóre prywatne sceny osiągają wyniki frekwencyjne, przebijające wielokrotnie wyniki niektórych scen instytucjonalnych, ...

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Data:

17.10.2003