04.02.2004 Wersja do druku

Te@tr szuka w sieci

Jarek_patyk, fatalerror, Trixter - to nie pseudonimy internautów, ale imiona bohaterów nowych sztuk teatralnych, których akcja rozgrywa się w przestrzeni wirtualnej. Teatr coraz częściej inspiruje się nowymi mediami

Przede mną rząd drzwi, niektóre opatrzone tabliczkami. Otwieram te z napisem "Przemówienia". Jakiś zapalony mówca próbuje mnie wzruszyć losem Papuasów z Nowej Gwinei. Wychodzę, otwieram następne. W środku dwaj gracze nie zwracają na mnie uwagi pochłonięci grą: - Cholera, trafił mnie...! Ale nic, mam jeszcze jedno życie. - A ja mam open assassinke na D2X i close asske na sixlevelu. Wchodzisz? - Ale musisz zmienić jej imię albo założyć nową postać. - Oka. Tylko pośpiech! Wychodzę. Zza kolejnych drzwi dobiegają jednoznaczne stękania i szybkie oddechy, omijam je i kieruję się do następnych, gdzie słychać muzykę organową i odmawiane chóralnie modlitwy. To nie jest zapis gry komputerowej ani pamiętnik internauty, ale fragment sztuki teatralnej zatytułowanej "Inna przestrzeń". Napisali ją młodzi warszawscy reżyserzy Norbert Rakowski i Jacek Papis na zamówienie Teatru Wybrzeże. Jej bohaterem jest chłopak, który wchodzi w przestrzeń przypomi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Te@tr szuka w sieci

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 29

Autor:

Roman Pawłowski

Data:

04.02.2004