17.02.2004 Wersja do druku

Suszarnia na wspomnienia, czyli pięć lat Teatru Karton

Offowy teatr Karton działa już pięć lat. Jubileusz uczci minifestiwalem spektakli zaprzyjaźnionych teatrów. "Suszarnia na wspomnienia, czyli pięć lat teatru Karton" od wtorku do soboty w Miejscu Sztuki OFFicyna

Ewa Podgajna: Dlaczego założyłeś teatr? Daniel Źródlewski: Przy zakładaniu było nas ok. 20 osób. Byłem wtedy studentem I roku kulturoznawstwa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Moi koledzy kończyli liceum w Szczecinie. Gorycz tego pięciolecia jest taka, że przez ten czas przez Karton przewinęło się przeszło 30 osób, a dziś tu na miejscu, w Szczecinie, pozostała dziewiątka. Za to mnóstwo współpracujących dookoła. Od czterech miesięcy współpracujemy z licealistami z Dziewiątki. To już kartonowcy. Kupili nawet sobie tradycyjne spodnie kartonowe, dekarskie z dwoma rozporkami [ojciec jednego z aktorów ma hurtownię artykułów BHP i pewnego razu wyposażył wszystkich kartonowców w spodnie dekarskie - przyp. ep]. - Skąd wzięła się nazwa? - Kiedy powstawała nasza Grupa Aktywności Artystyczno-Kulturalnej w Poznaniu w pubie Pomyłka, jakaś dziewczyna przyniosła narysowane na kartonach markerem nasze podobizny. Później dorobiliśmy do t

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rozmowa z Danielem Źródlewskim

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza -Szczecin nr 40

Autor:

not.ep

Data:

17.02.2004