Logo
9.09.2010 Wersja do druku

Sto lat dla dwudziestolatka

Katowicki Korez to jeden z pierwszych niepaństwowych teatrów w kraju. Właśnie świętuje on swoje 20-lecie. I może się cieszyć, że nie tylko na kultowym "Cholonku" w reż. Mirosława Neinerta i Roberta Talarczyka, granym od sześciu lat, ma pełne sale. - Raz na wiek trafia się sztuka, która jest wydarzeniem nie tylko kulturalnym, ale i społecznym - mówi Mirosław Neinert, jego dyrektor. - Opowieść o Ślązakach i dla nich - pisze Barbara Gruszka-Zych w Gościu Niedzielnym.

Kiedy wystawiali ją na opolskiej wsi, publiczność dośpiewywała kawałki prezentowanych piosenek. Warszawski Teatr Na Woli pełen był mieszkających w stolicy Ślązaków. Repertuar Koreza nie ogranicza się do tematyki regionalnej. Jego założyciele: Grzegorz Wolniak, Bogdan Kalus i Mirosław Neinert zaczynali od "Scenariusza dla 3 aktorów" Bogusława Schaeffera. W 2002 zrealizowali oni spektakl muzyczny "Ballady kochanków i morderców" w reż. Talarczyka, który odbił się echem w kraju. Złożyło się na niego kilkanaście utworów Nicka Cave'a, które po raz pierwszy artyści zaprezentowali, doprawiając tragizm szczyptą czarnego humoru. Z piosenek czeskiego barda Jaromira Nohavicy ułożyli cieszący się powodzeniem spektakl "Kometa, czyli ten okrutny wiek XX wg Jaromira Nohavicy", wyreżyserowany przez Talarczyka i Neinerta. Po spektaklu "2" Jima Cartwrighta, w którym Neinert z Grażyną Bułką wcielają się we właścicieli wyimaginowanego baru, między któr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sto lat dla dwudziestolatka

Źródło:

Materiał nadesłany

Gość Niedzielny nr 35/5.09.

Autor:

Barbara Gruszka-Zych

Data:

09.09.2010

Teatry