01.02.2017 Wersja do druku

Reżyser słowa i sensu

Stulecie urodzin Erwina Axera przypomina o czasach świetności polskiego teatru. On był wielki, ale i dramaturgia bywała wtedy wielka. Zarazem maksymę Axera: "Reżyser powinien rozumnie przeczytać tekst sztuki" warto przypominać każdemu twórcy - pisze Piotr Zaremba w tygodniku wSieci.

Na wystawie w Kordegardzie przy Krakowskim Przedmieściu z okazji stulecia urodzin Erwina Axera zdjęcia ze spektakli tego reżysera możemy oglądać na zwisających z sufitu pudełeczkach w kształcie sześcianów. Spoglądają z nich twarze najwybitniejszych aktorów i patrzą dzieje polskiego teatru. Aż dreszcz przechodzi. Teatr, czyli świątynia Tadeusz Łomnicki jako Arturo Ui z końcowej sceny sztuki Bertolta Brechta, kiedy wygłaszał w roku 1962 obłąkańcze przemówienie ucharakteryzowany na Hitlera. Na innym pudełku Mieczysław Czechowicz jako Edek w 1965 r. przyciska do siebie kruchego Tadeusza Fijewskiego, czyli wuja Eugeniusza w premierze "Tanga" Sławomira Mrożka, jednej z najmądrzejszych sztuk świata. Z powodów metrykalnych nie widziałem tamtego "Tanga", ale nie mam wątpliwości, że to Axer wprowadził ten dramat do świadomości Polaków. Za to dzięki telewizji widziałem Brechtowską kreację Łomnickiego. I oglądałem cały szereg przedstawień Ax

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Reżyser słowa i sensu

Źródło:

Materiał nadesłany

wSieci nr 5/30.01

Autor:

Piotr Zaremba

Data:

01.02.2017