06.05.2014 Wersja do druku

Przed premierą "Sióstr Parry"

W Pałacu Dąmbskich ruszyły próby do pierwszej premiery Teatru Muzycznego. Rozmowa z PIOTREM SZALSZĄ, reżyserem "Sióstr Parry", muzycznej premiery Impresaryjnego Teatru Muzycznego, która już 13 maja zagości na toruńskiej scenie.

Ustalmy coś na początku. Spektakl opowiada historię sióstr Parry czy Barry? (Śmiech). - To było jedno z pytań, które miałem okazję zadać autorce - Michaeli Ronzoni. Pierwowzorem bohaterek spektaklu "Siostry Parry" były oczywiście słynne Barry Sisters. Ten spektakl to jednak wolna parafraza, nie do końca związana z życiem słynnych sióstr, której zrobiły muzyczną karierę w Stanach Zjednoczonych. Ronzoni przez dłuższy czas mieszkała w Nowym Jorku, gdzie chłonęła wszystkie broadwayowskie szlagiery. To zainspirowało ją do napisania spektaklu o dwóch kopciuszkach ze Wschodu. A czy pierwotnie nosiły nazwiska Begelman czy Pegelman to już nie ma dla tej sztuki takiego znaczenia. Liczy się przede wszystkim muzyka? - Oczywiście. Usłyszymy broadwayowskie przeboje, które oryginalne Barry Sisters śpiewały na scenie. Utwory zostały tak poukładane, aby w odpowiedni sposób korelowały z akcją i miały - mówiąc po brechtowsku - epicki charakter. Wyrażaj

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sita sióstr

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowości nr 103

Autor:

Tomasz Bielicki

Data:

06.05.2014

Realizacje repertuarowe