13.03.2004 Wersja do druku

Płocki epizod Jacka Bonieckiego

Władze Płocka zgłaszają pretensje do byłego dyrektora Płockiej Orkiestry Symfonicznej - Jacka Bonieckiego, od dwóch lat dyrektora Teatru Muzycznego w Lublinie.

Młody, niezwykle utalentowany, obdarzony ognistym temperamentem - tak o dyrektorze Teatru Muzycznego Jacku Bonieckim mówią świadkowie jego błyskotliwej kariery. Jednak w tej zgodnej orkiestrze pojawił się dysonans, nazwijmy go dysonansem płockim. Miasto, w którym Boniecki do niedawna był dyrektorem orkiestry symfonicznej, zastanawia się, czy swoich pretensji wobec muzyka nie skierować do prokuratury. Jacek Boniecki od 2002 roku jest dyrektorem Teatru Muzycznego w Lublinie. Równolegle z tą funkcją piastował stanowisko dyrektora naczelnego i artystycznego Płockiej Orkiestry Symfonicznej w Płocku. Od 1 marca już w Płocku nie pracuje. Umowę rozwiązano za porozumieniem stron, ale niewiele brakowało, by dyrektor wyleciał z orkiestry dyscyplinarnie. Za niefrasobliwość i niegospodarność oraz za nieusprawiedliwioną, miesięczną nieobecność w pracy. - Prezydent Płocka miał ogromną pokusę, by zwolnić pana Bonieckiego w trybie dyscyplinarnym, ale nie chci

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Książę błazna jest wart

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Lubelski nr 62

Autor:

Teresa Dras

Data:

13.03.2004