15.03.2004 Wersja do druku

Piękne śmietnisko ludzkiej wyobraźni

"Andrea Chénier" w reż. Mariusza Trelińskiego w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Recenzja Jolanty Brózdy

Z wizji Mariusza Trelińskiego bije pełne sarkastycznej szczerości rozczarowanie historycznymi przełomami. Miłość jest wobec nich bezsilna Placido Domingo, śpiewak i współproducent opery "Andrea Chénier" opowiadał Trelińskiemu, że zazwyczaj śpiewał w niej w kostiumie z epoki z kokardkami przy pantoflach. - W Poznaniu Domingo zobaczył, że może być inaczej - wspominał Treliński po premierze opery Umberto Giordano. To dzieje Chénier, poety, który zakochuje się w hrabiance Maddalenie. W czasie rewolucji francuskiej zostaje niesłusznie oskarżony przez jednego z przywódców - Gérarda, też zakochanego w Maddalenie - i skazany na śmierć. Gérard, wzruszony miłością dwojga, odwołuje oskarżenie - za późno. Maddalena dobrowolnie ginie z Chénierem. Treliński odrzucił niewiele znaczące "kokardki" i sięgnął do europejskiego skarbca, czy raczej śmietniska wyobraźni. Zrobił to z imponującym rozmachem, nie bojąc się kontrowersji. W świecie aryst

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Piękne śmietnisko ludzkiej wyobraźni

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza-Poznań nr 63

Autor:

Jolanta Brózda

Data:

15.03.2004

Realizacje repertuarowe