24.08.2012 Wersja do druku

Pawła Passiniego teatr jak labirynt

- Na scenie piszę własną poezję - mówi PAWEŁ PASSINI, który na festiwalu Warszawa Singera pokaże "Kukłę. Księgę blasku", a jego spektakl o Mironie Białoszewskim, 1 września otworzy Festiwal Przemiany.

"Kukłę. Księgę blasku" którą zobaczymy premierowo w Polsce podczas festiwalu Warszawa Singera, pokazywałeś przed dwoma tygodniami na festiwalu w Edynburgu. To stamtąd przyszło zamówienie na ten spektakl? Paweł Passini: Raczej inspiracja. W zeszłym roku pojechałem do Edynburga z "Turandot" ze swoim neTTheatre. Przyjrzałem się wówczas spektaklom, które tam pokazywano, i publicznie narzekałem na dobór festiwalowego repertuaru, w którym znalazły się głównie stand-up comedy i superprodukcje z Chin. Skontaktował się wówczas ze mną jeden z ojców założycieli festiwalu Richard Demarco. To on przed laty ściągnął teatr Tadeusza Kantora do Edynburga. Długo rozmawialiśmy o festiwalu - co można w nim zmienić. Poprosił mnie o przygotowanie spektaklu w języku polskim o znaczeniu "Dziadów" dla wydarzeń politycznych w naszym kraju. Pomysł co najmniej karkołomny. - Świetny na książkę bądź doktorat. Zaintrygowało mnie jednak, że człowiek stamtąd ch

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr jak labirynt

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Gazeta Prawna nr 164 - Kultura / Program TV

Autor:

Agnieszka Michalak

Data:

24.08.2012

Realizacje repertuarowe
Festiwale