20.07.2015 Wersja do druku

Otwarcie na nowe i młodych

- Zaczniemy od "Kurki wodnej" na motywach sztuki Witkacego w mojej reżyserii, z podtytułem "Katastrofa jest coraz bliżej". Przeniesiemy ją we współczesność. W oryginale w finale wlewa się na scenę bolszewicka rewolucja. My pokażemy rewolucję islamistyczną i rodzinę, która żyje, komunikuje się i porusza w sieci - o zmianach i planach rzeszowskiej sceny mówi Jan Nowara, dyrektor Teatru im. Siemaszkowej w Rzeszowie.

Rozpoczęły się wakacje. Czy teatr jednak pracuje nad sierpniową premierą "Wyżej niż Połonina"? Jan Nowara: Tak. Wszystko wzięło się chyba stąd, że wychowałem się w opolskim teatrze, w czasach kiedy regionalne sceny prowadziły objazd po mniejszych miejscowościach. Teatr wędrował do widzów. Potem, już jako dyrektor, doszedłem do wniosku, że spektakle trzeba pokazywać wyłącznie w siedzibie, ponieważ tylko wtedy mogą osiągnąć swoją sceniczną pełnię i zaplanowany wymiar artystyczny, co wiązało się oczywiście również z warunkami technicznymi. A jednak, przyjeżdżając do Rzeszowa, zresztą po raz drugi, bo dyrektorowałem tu już kilkanaście lat temu, i krążąc po bardzo rozległym Podkarpaciu, uświadomiłem sobie, że jest tu wiele miejsc, z których widzowie najpewniej nie dotrą do Teatru im. Siemaszkowej. Zarówno z powodów komunikacyjnych, jak i finansowych. Postanowiliśmy więc skorzystać z genius loci i sięgnąć po temat, który a

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Otwarcie na nowe i młodych

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 167 - dodatek

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

20.07.2015