15.01.2008 Wersja do druku

Ostatni pancerny

- Jestem sam sobą zawiedziony - mówi warszawski aktor WŁODZIMIERZ PRESS. - Dużo winy leży bowiem we mnie, że więcej nie osiągnąłem. Ale to nie efekt braku zdolności, lecz wiary w samego siebie.

Mam dystans do siebie Znali go bodaj wszyscy. Zagrał rolę Grigorija w serialu "Czterej pancerni i pies". Niestety, potem Włodzimierz Press w filmie pojawiał się już sporadycznie. Przystojny Grigorij Saakaszwili podbił serce nie tylko filmowej Lidki, ale i innych kobiet. Zagrał w wielu innych ekranizacjach, ale - jak sam mówi - były to raczej epizody niż znaczące role. Od lat występuje w stołecznych teatrach. Związał się także z dubbingiem. Dzieciom znany jako głos kota Sylwestra z bajek z serii "Zwariowane melodie" bądź głos smerfa Łasucha. Do dziś aktywny zawodowo, ale chyba jako jedyny z "pancernych" jakby zapomniany. Na początku naszego spotkania plotkujemy o innych aktorach. Jak się zmienili, co dzisiaj robią. Bo z dawnego Grigorija niewiele pozostało. Gruzin z ciemną czupryną i wąsem to już tylko historia. Mimo upływu lat jednak rozpoznawalny. - Zadaję sobie pytanie, jak to możliwe. Widocznie są jakieś elementy, jak fizjonomia, mimika, kt

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ostatni pancerny

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Angora nr 2/13.01

Autor:

Tomasz Gawiński

Data:

15.01.2008