Inne aktualności
- USA. W wieku 80 lat zmarł aktor Tim Curry, znany m.in. z filmu „Kevin sam w Nowym Jorku” 26.08.2026 19:22
- Gliwice. Konkurs na koncepcję Gliwickiego Kwartału Kultury 26.08.2026 17:26
- Radom. Międzynarodowy Festiwal Gombrowiczowski w październiku 26.08.2026 17:26
- Gdańsk. Celina Zboromirska-Bieńczak dyrektorką Miejskiego Teatru Miniatura 26.08.2026 16:58
- Kielce. Teatr Żeromskiego zapowiada sezon pod hasłem „Leci z nami pilot” 26.08.2026 16:29
- Toruń. Lato w Horzycy – premiera „Czterech historii w powietrzu” 26.08.2026 16:13
- Rzeszów. Nowe plany rzeszowskich scen - od jazzu i nowych technologii po Reymonta i Potockiego 26.08.2026 16:05
-
Teatr Telewizji. Premiera „Króla Maciusia Pierwszego” 7 września
26.08.2026 15:25
-
Warszawa. We wrześniu dwie premiery w TR-ze
26.08.2026 14:45
- Radom. Projekt „Książki na scenie. O tym, co między nami” w Teatrze Powszechnym 26.08.2026 14:31
- Bydgoszcz. Startuje 10. edycja Magicznego Festiwalu Baśni i Bajek i Pozytywka 26.08.2026 14:11
- Bydgoszcz. Wkrótce X Międzynarodowy Festiwal Teatrów Improwizowanych Improdrom 26.08.2026 14:02
- Węgry. Światowej sławy pisarz Peter Nadas zmarł w wieku 83 lat 26.08.2026 13:44
- Poznań. „Śpiąca Królewna” w TuTu. Polski Teatr Tańca zaprasza na spotkanie w cyklu „Wielkie balety w teatrze tańca” 26.08.2026 13:39
17 października 2020 roku w Krakowie zmarł Juliusz Łuciuk. Wiadomość ta była prawdziwym zaskoczeniem dla osób, które miały szczęście podziwiać niespożytą energię i radość życia sędziwego przecież kompozytora.
Jeszcze nie tak dawno, bo w grudniu 2017 roku, uczestniczył w nagraniu opery-baletu Miłość Orfeuszawybranej do serii FWM „Sto na sto". Przeżywał każdy takt nagrywanej muzyki i z każdym taktem wiadomo było, że choć to dzieło z 1973 roku, zawiera już syntezę wieloletnich doświadczeń kompozytora, który młodzieńcze eksperymenty z barwą dźwięku i nowymi technikami potrafił wykorzystać w nowej, „postsonorystycznej", jak mawiał, rzeczywistości dźwiękowej. W pamiętnych rozmowach prowadzonych przy okazji tego nagrania uznał muzykę Orfeusza za „melosonorystyczną", bowiem po latach dominacji czystej brzmieniowości melodia powróciła na karty współczesnych partytur, zwłaszcza dzieł wokalno-instrumentalnych, przefiltrowana jednak przez wrażliwość kompozytora. Wyczulenie na ekspresyjną moc słowa niesionego siłą muzyki przez lata aktywności twórczej obecne jest w wielu utworach - w cyklach pieśni pisanych do wierszy współczesnych poetów polskich, operach (znakomity Demiurgos według prozy Brunona Schulza!), wreszcie w licznych dziełach religijnych - potężnych oratoriach i pieśniach chóralnych, w których ukazał całe swoje mistrzostwo, sięgając często do szczególnie bliskich mu tekstów Jana Pawła II. Przyznał, że kiedyś interesowała go kreatywna moc brzmienia, dzisiaj poszukuje sensu, idei, którą mógłby wyrazić w muzyce. I tak - od „uczonych" rozmów na temat jego drogi twórczej przeszliśmy, w przerwach w nagraniach Miłości Orfeusza, do wspomnień z Zakopanego,
kiedy to stchórzyłam, rezygnując z wyprawy na Zawrat, nie tak przecież trudnej nawet dla mniej zaawansowanego piechura. Nie wiem, czy był wytrawnym taternikiem, należy mieć nadzieję, że oprócz znakomitych, już istniejących tekstów na temat twórczości Juliusza Łuciuka, powstanie wkrótce monografia opisująca wszystkie jego pasje. Bo nawet znając go przelotnie, można się było przekonać, że wszystko, co czynił, czynił z pasją.