Logo
18.12.2007 Wersja do druku

Mistrz, czeladnik i zasady

Konkursy to paląca kwestia. I nie ma tu mądrego. Z jednej strony - sprawdzić się może z góry zaplanowany, jedyny słuszny kandydat (zwłaszcza taki, który od dawna związany jest zawodowo z daną sceną i jej zespołem), z drugiej - przyzwoicie by było, aby w demokratycznym kraju nie było jedynego słusznego kandydata, z którym obgaduje się sprawę w zaciszu gabinetów - pisze Iza Natasza Czapska w Życiu Warszawy.

Jeśli tylko prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wyrazi zgodę - Wojciech Malajkat zostanie niebawem dyrektorem teatru Syrena. Dołączy w ten sposób do grona nowych szefów stołecznych scen - Pawła Miśkiewicza, Macieja Kowalewskiego, Bartosza Zaczykiewicza i Jana Buchwalda. Będzie to jednak, w porównaniu z innymi teatrami, aksamitny przewrót. Malajkat jest zaufanym Barbary Borys-Damięckiej, która, będąc przeciwniczką konkursów na dyrektora, sama wychowuje sobie następcę. "Nie lubię w tym względzie przypadkowości, poza tym na papierze można przedstawić prawdziwe cuda, a potem ich wcale nie realizować - powiedziała ŻW pani dyrektor. - Jestem w teatrze za zasadą mistrz i czeladnik". Konkursy to paląca kwestia. I nie ma tu mądrego. Z jednej strony - sprawdzić się może z góry zaplanowany, jedyny słuszny kandydat (zwłaszcza taki, który od dawna związany jest zawodowo z daną sceną i jej zespołem), z drugiej - przyzwoicie by było, aby w demokratycz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Mistrz, czeladnik i zasady

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy nr 295

Autor:

Iza Natasza Czapska

Data:

18.12.2007