Miłą niespodziankę sprawiła Opera na Zamku w Szczecinie, przygotowując pełne nagranie rzadko wystawianej, jednoaktowej opery Stanisława Moniuszki "Flis" - pisze Bronisław Tumiłowicz w Przeglądzie.
Miłą niespodziankę sprawiła Opera na Zamku w Szczecinie, przygotowując pełne nagranie rzadko wystawianej, jednoaktowej opery Stanisława Moniuszki "Flis". Rzecz dzieje się w Warszawie w XVIII bądź XIX w. w środowisku drobnomieszczańskim. Głównymi bohaterami, a także konkurentami do ręki pięknej Zosi są wiślany flisak Franek i warszawski fryzjer Jakub. Ten drugi jest polską wersją sewilskiego cyrulika Figara. Opera Moniuszki jest pogodną sielanką z elementami komicznymi - i te wątki uwydatnia szczecińskie nagranie. Już od pierwszych taktów uroczej uwertury, znakomicie dyrygowanej przez Warcisława Kunca, otwiera się przed nami krajobraz Powiśla, jak ze starych sztychów, a w dowcipnych ariettach Jakuba nabiera on krwistej soczystości. Śpiewa baryton Michał Partyka, najmłodszy z wykonawców i zarazem najlepszy. Pozostali soliści stanowią jego interesujące otoczenie. Warcisław Kunc zapowiada już kolejne nagrania oper Moniuszki i nie ukrywa, że zamiar