"Czerwony Kapturek" w reż. Marka Ciunela w Teatrze Pinokio w Łodzi. Pisze Marta Olejniczak w Gazecie Wyborczej - Łódź.
Na afiszu Teatru Lalki i Aktora "Pinokio" pojawiła się znana bajka. Jej tytułowa bohaterka nosi w spektaklu królicze uszy. "Nie mruczek, nie Burek, nie jeż, nie ptak - Czerwony Kapturek - to ja zwę się tak". Na chwilę przed rozpoczęciem przedstawienia rodzice podśpiewywali pod nosem fragment piosenki napisanej przez Jana Brzechwę. Rozrywkowa atmosfera na widowni utrzymała się do końca spektaklu. Dorośli bawili się na nim lepiej niż dzieci. Reżyser sztuki Marek Ciunel postanowił, że ludzkie postacie w "Czerwonym Kapturku" aktorzy zagrają przebrani za króliki. Zbierają się na skraju lasu, by zjeść marchwburgery w restauracji U Wujcia Wilka. Przypominała ona kuchnię z telewizyjnych programów kulinarnych, w których kucharz serwuje smakołyki, a obietnicą łatwego przygotowania dania zwabia przed telewizyjny ekran. Wilka w przedstawieniu grają dwaj aktorzy (Mariusz Olbiński i Włodzimierz Twardowski). Zabieg inscenizacyjny związany z podwojen