08.03.2004 Wersja do druku

Krzysztof Warlikowski o rozsadzaniu opery

Krzysztof Warlikowski spotkał się w auli krakowskiej Akademii Muzycznej z widzami swoich przedstawień.

Reżyser znany z realizacji przedstawień teatralnych i operowych, Krzysztof Warlikowski spotkał się w auli Akademii Muzycznej z widzami swoich przedstawień. Spotkanie prowadzili: prof. Małgorzata Sugiera z Instytutu Teatrologii UJ, dr Małgorzata Janicka-Słysz i Tomasz Cyz, student muzykologii. - Utrwalił się wizerunek Pana, jako prowokatora. Cytuję: "Opera jest dla mnie rodzajem ciężkiego więzienia i trzeba by ją rozsadzić od środka" - prowokacyjnie rozpoczęła Małgorzata Janicka-Słysz. Wątek różnych sposobów rozsadzania zastanego porządku, "romantycznej, zakurzonej groty", zdominował dyskusję o współczesnych inscenizacjach Warlikowskiego. Reżyser mówił o rozsadzaniu konwencji, np. poprzez umieszczenie akcji Króla Ubu (do muz. Krzysztofa Pendereckiego) w realiach wielkomiejskiego blokowiska. Opowiadał o współpracy z wybitnymi reżyserami i o tym, jaki był ich sposób na rozsadzanie skostniałej formy operowej, która "jest więzieniem, bo nie pozw

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wokaliści to hipopotamy

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Krakowska nr 57

Autor:

Tadeusz Płatek

Data:

08.03.2004