14.02.2020 Wersja do druku

Krzysztof Czeczot: Politycy lubią fanów disco polo, bo to ogromny elektorat

- Staram się być człowiekiem kreatywnym, otwartym na różne propozycje, które niesie życie. Bardzo również lubię to, co robię. Pasjonuje mnie aktywność w obrębie sztuki, czy to jest film, czy to jest teatr, czy też praca ze studentami w łódzkiej filmówce - mówi aktor Krzysztof Czeczot.

W piątek wchodzi do kin film "Zenek", oparty na biografii największego gwiazdora disco poło - Zenka Martyniuka. My rozmawiamy z wcielającym się weń aktorem Krzysztofem Czeczotem. Opowiedział nam on nie tylko o swej aktorskiej pasji, ale też otworzeniu popularnych audiobooków i słuchowisk. Co sprawiło, że zdecydował się pan zawalczyć o rolę Zenka Martyniuka? - Przede wszystkim scenariusz i reżyser - Jan Hryniak, którego cenię i lubię. Do tego ważnym aspektem była sama postać Zenona Martyniuka. Dla aktora to zawsze niezwykle interesujące zagrać osobę ze świata, w którym na co dzień nie funkcjonuje. No właśnie: wcielenie się w aktualnie żyjącą i wszystkim znaną osobę jest trudniejsze od zagrania osoby fikcyjnej? - Tak, bo wszyscy siłą rzeczy doszukują się podobieństw - czy aktor chodzi jak pierwowzór, czy mówi i wygląda tak samo itd. Pracując nad tą rolą, zdecydowaliśmy z reżyserem, że nie będziemy kopiować Zenona Martyniuka.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Krzysztof Czeczot: Politycy lubią fanów disco polo, bo to ogromny elektorat

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Metropolia Warszawska nr 13

Autor:

Paweł Gzyl

Data:

14.02.2020