31.10.2020, 21:16 Wersja do druku

Koniec z Eddym

„Koniec z Eddym” Édouarda Louisa w reż. Anny Smolar w Teatrze Studio w Warszawie. Pisze Rafał Turowski na swoim blogu.

fot. Bartek Warzecha

Rzecz się dzieje na francuskiej z przeproszeniem prowincji, w czasach nam względnie współczesnych, ale patrząc na scenę widziałem ni mniej ni więcej tylko moje rodzinne miasto lat 80-tych, z tą jedynie różnicą, że w owym czasie w metropolii nad Białą homoseksualistów nie było – jeśli wiecie, co mam na myśli. Scena wyboru zawodu przez siostrę bohatera z mułowatym nieco nauczycielem, narzekająca na cały świat matka i nieobecny ojciec marzący o synu macho, bida będąca nie tylko stanem portfela ale i umysłu – taki właśnie jest świat dzieciństwa naszego bohatera, plus jeszcze piekło nietolerancji małego miasta. Eddy z tego świata ucieka, jak wielu z nas - zaczyna nowe życie, może używając częściej słowa „wyjeżdżać” niż „uciekać”. Ale czy taka ucieczka w ogóle jest możliwa? – pyta Louis, wraca przecież nasz bohater do swoich rodziców już jako człowiek sławny, z nagrodami na koncie, wciąż jest ich synem, a jednak... jakby był kimś już trochę obcym. 
Zatem inaczej niż w książce, jak mi się wydaje, spektakl Anny Smolar jest opowieścią nie tyle o koszmarze życia w nietolerancyjym środowisku, ale o tym że każda nasza zeń ucieczka skazana jest na niepowodzenie, chyba że wymyślimy się na nowo, radykalnie, z żelazną konsekwencją, tak Louis – zaczynając od zmiany nazwiska. Udało mu się?
Spektakl jest znakomicie zagrany, szczegolnie przez panie, nie mogłem wzroku oderwać od Eweliny Żak, Dominiki Biernat i Soni Roszczuk. Ale także znow świetna rola Roberta Wasiewicza (szacunek za empatyczne odegranie zapalenia korzonków czy ischiasa) oraz bardzo pasującego do Studia - Daniela Dobosza. 

Mateusz Smoliński natomiast w jednej ze scen gra redaktora, miałem wobec tej roli wyjątkowo dużo empatii, doskonale bowiem wiem, co czuje dziennikarz radiowy mający przeprowadzić na żywo wywiad z introwertycznym bądź zgoła milczącym rozmówcą. Właśnie tak to wygląda, choć chwała Bogu, że w radiu NIE wygląda.

Édouard Louis
reż. i adapt. Anna Smolar
premiera 24 października 2020

Tytuł oryginalny

Koniec z Eddym

Źródło:

www.rafalturow.ski/teatr

Link do źródła