Logo
9.06.2001 Wersja do druku

Kofta radosny i szary

"Szary poemat" jest wierszem wstrzą­sającym. Jonasz Kofta napisał go, jak relacjonuje Ryszard Marek Groński, po pałowaniach w 1976 r. i przez wiele lat recytował jedynie w zaufanym gronie przyjaciół. Jest w tym wierszu ładunek obrzydzenia i pogardy dla tępoty, która potrafi tylko bić to, czego pojąć nie jest w stanie; jest gorycz bezsilności i wiel­ki jak cały kraj rumieniec wstydu. "Nie­którzy piją, by zapomnieć/Ja piję, żeby zapamiętać". Poemat z muzyką Wojcie­cha Borkowskiego, chrapliwie i czule, ekspresyjnie zaśpiewany przez Jana Jangę Tomaszewskiego, jest ozdobą widowiska muzycznego zatytułowane­go "Kofta", przygotowanego na kabare­towej Scenie na Dole warszawskiego Ateneum. Jest mocnym akcentem, któ­ry bardzo szczęśliwie rozbija pewną, nie da się ukryć, monotonię lirycznego piosenkowania Kofty, nieco nużącą w słodkim wykonaniu Joanny Trzepiecińskiej i Janusza Szroma. Scenarzysta i reżyser Artur Barciś bardzo starannie próbował wy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kofta radosny i szary

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 23

Autor:

js

Data:

09.06.2001

Realizacje repertuarowe