EN
30.05.2022, 14:01 Wersja do druku

Klasyka zawsze żywa

„Dziady” Adama Mickiewicza w reż. Mai Kleczewskiej z Teatru im. Słowackiego w Krakowie na 46. Opolskich Konfrontacjach Teatralnych Klasyka Żywa. Pisze Paweł Kluszczyński z Nowej Siły Krytycznej.

fot. Bartek Barczyk

Opolskie Konfrontacje Teatralne to jednocześnie finał Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej „Klasyka Żywa”. Obecna edycja trwa od 27 maja do 5 czerwca, w konkursie można zobaczyć: „Balladynę” z Opolskiego Teatru Lalki i Aktora im. Alojzego Smolki; dwa spektakle z Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie: „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale” i „Dziady”; „Kurkę Wodną albo urojenie” z Polskiego Teatru Tańca w Poznaniu; „Lalkę” z Teatru im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie oraz „Lillę Wenedę” z Teatru Wybrzeże w Gdańsku. Jak każdego roku organizatorzy (Teatr im. Jana Kochanowskiego w Opolu i Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie) przygotowali szereg wydarzeń towarzyszących.

Festiwal zainaugurowały „Dziady” Adama Mickiewicza w reżyserii Mai Kleczewskiej. Oglądając spektakl, trudno zapomnieć o lawinie oszczerstw z kręgu rządzących, którzy nawet nie obejrzawszy go, potrafili wypowiedzieć się arogancko. Przykrą konsekwencją nieprzychylnych opinii jest decyzja samorządu małopolskiego o odwołaniu dyrektora Krzysztofa Głuchowskiego, co do którego zostały wysnute oskarżenia o niegospodarność.

Nie bacząc na aktualną politykę tępiącą wolność twórczą, trzeba powiedzieć, że przedstawienie Kleczewskiej jest udaną inscenizacją.

Reżyserka komentuje napięcia społeczne, którymi żyje Polska. Zaczyna od tytułowego obrzędu, który prowadzi Guślarz (Feliks Szajnert). Aktor przypomina bardziej statecznego mężczyznę z wyższej klasy ekonomicznej niż wiejskiego zaklinacza dusz. W Dziadach biorą udział przedstawiciele całego społeczeństwa. Począwszy od młodej kobiety w sukni udekorowanej polskim herbem, przez kiboli, dziewczynę w tlenionych włosach i skąpym stroju w cętkowany wzór, przekupkę, osobę transpłciową, obywateli w garniturach, powstańców w podeszłym wieku, po chasydów… Mimo że tak odmienni, za namową jednostki potrafimy sięgnąć po przemoc, aby wyeliminować innych.

Obsadzenie w roli Konrada kobiety (Dominika Bednarczyk) to pozornie zabieg niewywrotowy, w końcu nie raz oglądaliśmy inscenizacje, w których płcie postaci i wykonawcy zostały odwrócone. Tutaj jednak za sprawą wypowiadanych słów, charyzmy aktorki i kontekstu ubiegłorocznych strajków kobiet zamiana nabrała zupełnie innego wyrazu. Wielka Improwizacja wypowiadana przez aktorkę powoduje mimowolne wstrzymanie oddechu, żeby tylko nie zaburzyć jej wystąpienia. Konrada porusza się o kulach. Kleczewska wskazuje nie tylko na kobiety jako grupę społeczną traktowaną z mniejszym szacunkiem, ale także na niepełnosprawnych.

Kolejnymi scenami reżyserka wytyka bizantyjski charakter Kościoła, jakby tkwił wciąż w baroku. Scenografia Katarzyny Borkowskiej została wykonana z kunsztem. Replika jednej z części ołtarza Wita Stwosza z kościoła Mariackiego, jak i złote meble zachwycają, ale za połyskliwym refleksem kryją się przestępstwa seksualne, brutalne praktyki egzorcystów i pieniądze. Fakty, o których wie każdy, a mimo to stanowiące temat tabu. Podobnie ma się sprawa z władzą świecką, której symbolem jest Senator (Jan Peszek). Osoba ekscentryczna, uwielbiająca się bawić i jednocześnie cyniczna, brutalna. Zadufanie w sobie zamyka go w złotej bańce.

fot. Bartek Barczyk

„Dziady” Mickiewicza jako niekwestionowane arcydzieło łączą naród. Kleczewska spotyka w swej inscenizacji dwa polskie obozy przy wspólnym stole. Czy jesteśmy w stanie wzniecić w sobie braterskiego ducha, czy tylko potrafimy się kłócić? Choćby dla tego pytania warto pokazywać ten spektakl na festiwalach, o czym świadczy także gorące przyjęcie przez opolską publiczność. 

46. Opolskie Konfrontacje Teatralne „Klasyka Żywa”, 27 maja – 5 czerwca 2022

Paweł Kluszczyński – rzemieślnik kultury, z wykształcenia technolog chemik, z pasji autor recenzji, felietonów, dramatów, poezji, bajek, bloga ijestemspelniony.pl; zawodowo od zawsze związany z teatrem, finalista VII Edycji Konkursu im. Andrzeja Żurowskiego dla młodych krytyków teatralnych, członek Komisji Artystycznej 28. Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

Źródło:

Materiał własny