15.06.2011 Wersja do druku

Kicz zniszczył metafizykę i aurę tragedii

"Wielki Gatsby" w reż. Michała Zadary w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Pisze Jacek Cieslak w Rzeczpospolitej.

Z "Wielkiego Gatsby'ego" Michałowi Zadarze wyszło w Teatrze Polskim romansidło na pograniczu musicalu. Pomysł wydawał się świetny: reżyser postanowił wydobyć społeczne wątki powieści Fitzgeralda i podkreślić sztuczność życia jego bohaterów, posługując się formą mydlanej opery. "Teatr to kłamstwo" - ostrzega widzów za pośrednictwem telebimu, uprzedzając, że pastisz wprowadza dystans do świata, w którym biedny Gatsby (Michał Czachor), nie mogąc poślubić pięknej i bogatej Daisy (Barbara Wysocka), postanowił ją zdobyć, dorabiając się na nieuczciwych interesach. Problem polega na tym, że Scott Fitzgerald tylko pozornie napisał romans z wyższych sfer. Wizjonerskie fragmenty windują realizm w wymiar antycznego mitu. Atmosfera w książce jest ciężka jak ołów. Emocje rozpalają się do czerwoności i topnieją w niedającym się wytrzymać upale. Niestety, Zadara nie daje widzom szansy, by poczuli tragedię współczesnego herosa: wzl

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kicz zniszczył metafizykę i aurę tragedii

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 138 online

Autor:

Jacek Cieślak

Data:

15.06.2011

Realizacje repertuarowe