01.03.2004 Wersja do druku

Każdy Polak to pokrzywdzony geniusz

Z Janem Englertem, aktorem, dyrektorem artystycznym Teatru Narodowego w Warszawie o futbolu i nie tylko rozmawia Michał Kołodziejczyk

Michał Kołodziejczyk - Mówi się, że futbol to opium dla mas, tymczasem wiele osób kultury i sztuki można spotkać na stadionach podczas piłkarskich meczów. Jan Englert: - Tyle że to ludzie w granicach sześćdziesiątego roku życia. Większość z nas jest z pokolenia, w którym chłopcy nie potrafiący grać w pitkę, nie mieli powodzenia w towarzystwie, a do dziewczyn nawet nie próbowali startować. Dojrzewaliśmy po wojnie; kult 3 sprawności fizycznej byt dość rozpowszechniony i siłą rzeczy futbol stanowił niezbędny element wychowania. Teraz przyjęto się, że sport jest dla mas i w sumie słusznie, bo służy niezupełnie temu, po co powstał. Procentowo niewiele osób regularnie trenuje, a na stadion chadza raczej zestaw bardziej interesujący się boksem i innymi sportami walki, niż grą zespołową. - No to skoro tych ważnych panów po sześćdziesiątce jest tak dużo, może warto byłoby stworzyć lobby, przeforsować w parlamencie prawa, by stadion

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

(Nie)przyjaciele futbolu

Źródło:

Materiał nadesłany

Piłka Nożna Plus nr 3

Autor:

Michał Kołodziejczyk

Data:

01.03.2004