Logo
27.09.2010 Wersja do druku

Józef rozmawia z K.

- Na użytek spektaklu obejrzeliśmy mnóstwo ekranizacji kafkowskich, ja sam nadrabiałem zaległości, m.in. wczytałem się w "Amerykę". A ślady tego znajdą się też w spektaklu. Józef i K. mówią nie tylko słowami z "Procesu". Staraliśmy się tych bohaterów ożywiać, uwspółcześniać - mówi MACIEJ STUHR przed premierą "Końca" w Nowym Teatrze w Warszawie.

Krzysztof Warlikowski przygotowuje premierę nowego spektaklu "Koniec". Sięga po kilka tekstów, m.in. po scenariusz filmowy "Nickel Stuff" Bernarda-Marie Koltesa - autora, nad którym pracował już kilkakrotnie, "Elizabeth Costello" Johna Maxwella Coetzee oraz po "Proces" Kafki. Dorota Wyżyńska: Gra pan nie Józefa K., ale dwie postaci: Józefa i K. Widzowie będą świadkami spotkania, konfrontacji tych bohaterów. "Kim jesteś?" - zapyta jeden, "Myśmy się kiedyś widzieli" - zasugeruje drugi. Dlaczego jest ich dwóch? Maciej Stuhr: Podczas prób, pracując nad "Procesem", sięgając też do innych utworów Kafki, a jednocześnie zastanawiając się, co to wszystko dziś dla nas znaczy, postanowiliśmy odejść od kafkowskich korytarzy i sądu. I skupić się na procesie, który odbywa się w człowieku. Uznaliśmy, że nasz bohater musi skonfrontować się z samym sobą, ze swoimi lękami, przeczuciami, winami. Zobaczyć samego siebie. O Józefie K., czytając "Pro

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Józef rozmawia z K.

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Stołeczna nr 224/24.09 - Co Jest Grane

Autor:

Dorota Wyżyńska

Data:

27.09.2010

Realizacje repertuarowe