20.07.2012 Wersja do druku

Japonia i Kuba. Taneczna randka w ciemno na gdańskim festiwalu

- Tancerz powinien budzić emocje ludzi, wkładać w każdy ruch całą swoją energię. Musimy korzystać ze swojego ciała, z tego kim jesteśmy, jacy jesteśmy i gdzie się znajdujemy. - mówi Guillermo Horta Betancourt, gość Gdańskiego Festiwalu Tańca.

Nie znali się, nigdy wcześniej się nie widzieli. Mami Shimazaki i Guillermo Horta Betancourt wykonali podczas Gdańskiej Konferencji Tańca, która towarzyszy tegorocznej edycji Gdańskiego Festiwalu Tańca elektryzujący improwizowany dialog taneczny. Ona pochodzi z Japonii, lecz od 20 lat podróżuje po świecie szukając inspiracji, tańczyła między innymi u Maurice'a Bejarta, Williama Forsythe'a czy Jiriego Kiliana, przez 12 lat była solistką Batsheva Dance Company. Obecnie mieszka w Izraelu. On pochodzi z Kuby, mieszka w Europie, a w swoim tańcu łączy azjatyckie techniki ruchu, gestu i śpiewu. Swoim pokazem udowodnili, że taniec jest uniwersalny, stając się jednocześnie ucieleśnieniem motta tegorocznej edycji Gdańskiego Festiwalu Tańca "Azja i Europa- międzykulturowe dialogi w teatrze i tańcu". DARIA GÓRKA: Co czujecie po występie i co czuliście podczas tańca? Mami: Przeżyłam coś wielkiego. To wymagało ogromnej koncentracji. Teraz, gdy emoc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Japonia i Kuba. Taneczna randka w ciemno na gdańskim festiwalu

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Trójmiasto online

Autor:

Daria Górka

Data:

20.07.2012

Tematy w toku

Festiwale