25.10.2019 Wersja do druku

Ja piszczę, ja piszczę, ja piszczę!

Nie zazdroszczę jury. Wyobrażam sobie jak Artur Andrus, Hanna Banaszak, Jacek Kita, Jacek Sieradzki i Joanna Trzepiecińska głowią się nad tym, który artysta przez najbliższy rok będzie nową twarzą twórczości Osieckiej, która interpretacja była najbliższa patronce festiwalu, a która najdalsza, i jak spośród nich wybrać najlepszą - pisze Aleksandra Kujawiak w portalu kultura.poznan.pl.

Moja ekscytacja tym konkursem pewnie nie jest najzdrowsza. Podobną przeżywają osoby z utęsknieniem czekające na kolejny odcinek ulubionego serialu. Cóż z tego, że serial ten właśnie rozpoczął 22. sezon, a głównych bohaterów zna się na pamięć i w zasadzie to mało czym mogą jeszcze zaskoczyć? No więc niczym bohaterka "Biednych badyliszczy" ja piszczę, łkam i tańczę z Osiecką. I ruszam w ten serial, obserwując nowo-starych bohaterów. Drugi dzień festiwalu "Pamiętajmy o Osieckiej" z pewnością był najważniejszy dla uczestników konkursu wokalnego. Po 12 koncertach w kilku polskich miastach dziesięciu solistów i dwa zespołu w końcu zaprezentowały się przed jury. Dla jedenastu z nich trzynasty koncert będzie pechowy. Kto zwycięży? Nie sądzę, aby któryś z dwóch zespołów. Trio Para być może zaskoczyłby oryginalnością nie tylko swojej nazwy, aranżując "Urodę" oraz "Kto tam u Ciebie jest?" z dużą domieszką elektroniki, gdyby nie to,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ja piszczę, ja piszczę, ja piszczę!

Źródło:

Materiał nadesłany

kultura.poznan.pl

Autor:

Aleksandra Kujawiak

Data:

25.10.2019