16.01.2004 Wersja do druku

Ja już na swoje nazwisko nie muszę pracować ani udowadniać, czy jestem dobra, czy zła

mówi ANNA DYMNA w rozmowie z Wacławem Krupińskim

W którymś z wywiadów sprzed lat powiedziała Pani: Na szczęście nie o wszystkim gadam, mam swoje tabu. To o co mam nie pytać? - Proszę pytać o wszystko, najwyżej nie na wszystkie pytania odpowiem. Tak, są sprawy,o których nikt nie wie i nie będzie wiedział, co się dzieje w moim sercu... Czyli tak się kreujemy, jak chcemy być postrzegani - A pan postępuje inaczej - w życiu, w pracy? Nawet jak pracuję z Kutzem, który jest otwieraczem duszy aktora, czy z Basią Sass czy niegdyś ze Swinarskim - zawsze pojawia się to miejsce, gdzie stoi szlaban - to, co za nim, jest nie do sprzedania. Jestem człowiekiem, który ma swoje przegrane w życiu, i nie lubię o tym mówić, podobnie jak nie dopuszczam mediów do mieszkania, prezentowania, jak wygląda moja sypialnia, garderoba, kuchnia... A i tak wiem, że media, zwłaszcza niektóre, będą pisać, co chcą. Byłam młodziutką aktorką, gdy usłyszałam, że jestem k... A jeszcze byłam niewinna i nawet nie bardzo w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nienawidzę żyć dla siebie

Źródło:

Materiał nadesłany

ziennik Polski nr 13

Autor:

Wacław Krupiński

Data:

16.01.2004