EN
21.01.2022, 15:38 Wersja do druku

Internet. Premiera piosenki "Dzieci u dziadków" Pawła Domagały

W „Dzień Babci” (piątek 21 stycznia) premiera nowego singla „Dzieci u dziadków”, a w serwisie YouTube teledysk. 

fot. Kasia Rainka

To jedna z nielicznych sytuacji, gdzie wszyscy są wygrani. I to wygrani naprawdę, a nie jak w komedii Bruce Wszechmogący. Chodzi o dni, kiedy dzieci są u dziadków. Szczęśliwe dzieci, wniebowzięte babcie, dumni dziadkowie i rodzice z czasem dla siebie – mówi Paweł Domagała.

Tekst napisał Paweł Domagała, muzykę skomponowali Paweł i Łukasz Borowiecki, który jest też producentem muzycznym utworu. Klip wyreżyserowała Zuza Grabowska, autorem zdjęć jest Maciej Lisiecki. Występują Joanna Koroniewska-Dowbor, Marcin Stec oraz zespół Pawła Domagały.

„Dzieci u dziadków” to piosenka z nowej płyty duetu Domagała & Borowiecki „Narnia”. Jej tytuł nawiązuje do ulubionej książki Pawła „Opowieści z Narnii” C. S. Lewisa. Premiera płyty w listopadzie 2022 roku. 

Twórcy o teledysku i piosence

Zazwyczaj w komediach romantycznych i generalnie w popkulturze, historie są pokazywane do pewnego momentu. Jest dwoje ludzi, nie mogą ze sobą być, bo coś tam. Po różnych perypetiach są wreszcie razem i mamy happy end. A tak naprawdę tu dopiero zaczyna się walka :) Najtrudniej znaleźć romantyzm i uniesienie w codziennej rutynie, która przy wysiłku potrafi być piękna i ważna. To też piosenka o tym, żeby pary nigdy nie zapominały o sobie, że warto mnie czas i przestrzeń tylko dla siebie – mówi Paweł Domagała.

To mój debiut w roli reżyserki – mówi Zuza Grabowska - początkowo byłam zdenerwowana, ale zaproszenie do współpracy „sprawdzonych” ludzi, z którymi wcześniej już coś robiłam, okazało się strzałem w dziesiątkę. Miło było patrzeć jak świat stworzony w mojej głowie ożywał. Chciałam, żeby aktorzy grający w teledysku, mieli wspólny „flow”, by zaistniała między nimi chemia. I udało się! Joasia i Marcin zupełnie naturalnie złapali to, o co w tym teledysku chodziło. Okazało się, że już grali wcześniej parę, czego nie wiedziałam. To bardzo pomogło. Praca z nimi to czysta przyjemność.

Są takie piosenki które chcemy zagrać na koncercie zaraz po tym jak powstanie tekst i melodia. Tak było z „Weź nie pytaj”, tak jest z piosenką „Dzieci u dziadków”. Fantastyczne jest to, że możemy obserwować, jak publiczność reaguje na utwór. „Dzieci u dziadków” zagraliśmy na ponad osiemdziesięciu koncertach i spotkaliśmy się z tak pozytywną reakcją, że nie mogliśmy się doczekać, kiedy nagramy go w studio, nakręcimy teledysk i wypuścimy w świat – mówi Łukasz Borowiecki.

Źródło:

Materiał nadesłany