EN
13.07.2022, 14:36 Wersja do druku

guldapoleca: „Czego nie widać"

„Czego nie widać" Michaela Frayna w reż. Jana Klaty  na Scenie Kameralnej Teatru Wybrzeże w Sopocie. Pisze Przemek Gulda na swoim koncie instagramowym.

fot. Natalia Kabanow/mat. teatru

W tym spektaklu udały się przede wszystkim dwie rzeczy: aktorstwo i scenografia. Cała obsada wypada tu znakomicie, grając z pełnym poświęceniem i na najwyższych obrotach. Mirek Kaczmarek postawił na scenie dwupoziomową konstrukcję, pełną drzwi, kłująca w oczy radosnym różem, który jednym ruchem zamienia się w złowieszczy kamuflaż. Zabrakło tu natomiast jasnej decyzji, czy to ma być farsa, anty farsa czy meta farsa. A sugestie, że rzecz dzieje się w czasie wojny, a tym bardziej nieco rubaszne żarty z niej, są niestety wręcz niesmaczne.

Tytuł oryginalny

TEATR: Michael Frayn, Czego nie widać, reż. Jan Klata, Teatr Wybrzeże, Gdańsk

Źródło:

Instagram/gulgapoleca

Link do źródła

Autor:

Przemek Gulda