EN
06.08.2022, 08:15 Wersja do druku

Gorzów Wlkp. Jacek Głomb reżyseruje spektakl o Papuszy

Ruszyły próby do najnowszej premiery gorzowskiego teatru. „Papusza znaczy lalka” będzie dziełem aktorów Osterwy oraz stałej ekipy realizacyjnej z Teatru Modrzejewskiej w Legnicy: Jacek Głomb (reżyser), Katarzyna Knychalska (autorka), Małgorzata Bulanda (scenografia), Witold Jurewicz (ruch sceniczny), Bartosz Straburzyński (muzyka). Premierowy pokaz przedstawienia już 10 września.

Jacek Głomb podczas próby czytanej, fot. Paweł Kamrat / mat. teatru

Jak mówi reżyser przedstawienia Jacek Głomb  – pomysł na spektakl o Papuszy w jego rozmowach z szefem Osterwy Janem Tomaszewiczem przewijał się już od dwunastu lat.

- Przyjechałem tu, jako specjalista od opowieści lokalnych. Wybieraliśmy wtedy między żużlem a Papuszą, no i padło na żużel, który wydał nam się istotniejszy. Z resztą ja, jako kibic sportowy, chciałem zrobić spektakl o żużlu. Do pomysłu o Papuszy powróciła autorka Katarzyna Knychalska, która napisała do teatru w Gorzowie z pytaniem czy byłby zainteresowany tą robotą, a potem dyrektor Tomaszewicz zwrócił się do mnie z podobnym pytaniem – tłumaczy Jacek Głomb.

Dla dyrektora legnickiej Modrzejewskiej „Papusza znaczy lalka” będzie już piątą realizacją na deskach gorzowskiego teatru. Wcześniej przygotował tu: „Zapach żużla” Iwony Kusiak, „Wesołe kumoszki z Windsoru” Williama Szekspira, „Stilon – najlepszy ze światów” Katarzyny Knychalskiej oraz „Gwałtu, co się dzieje!” Aleksandra Fredry. Tym razem legnicki zespół realizatorów wraca do Gorzowa z opowieścią lokalną, choć kładącą większy naciska na język i emocje niż faktografię.

- To jest świat metafory. Zaczynamy od faktów oczywiście i fakty nas interesują, jestem bardzo precyzyjny w tym, żeby nie kłamać, ale nie interesuje nas dokument. Tyle jest opinii o Papuszy, co ludzi, którzy je wyrażają. Autorka zrobiła rzecz jasna dużą kwerendę, czytała pamiętnik Papuszy dostępny w gorzowskiej bibliotece, natomiast w tych spektaklach lokalnych, które robimy, wychodzimy od prawdy, a później staramy się mitologizować tę historię, opowiadać legendy – mówi reżyser przedstawienia.

Co ciekawe w spektaklu gorzowskiego teatru główna bohaterka zostanie zmultiplikowana. Zagra ją sześć aktorek, tworzących swoisty chór: Marzena Wieczorek, Joanna Ginda, Magdalena Kasperowicz, Marta Karmowska, Magdalena Dwurzyńska i nowy aktorski nabytek Teatru Osterwy Tina Popko. To rozwiązanie ma na celu uwspółcześnienie opowieści i otwarcie jej na aktualne tematy związane z kobiecością.

- Sześć Papusz występuje tu jako chór kobiet. Dzisiaj sprawy kobiece, przemocowe są niezwykle aktualne. Interesuje nas proces manipulacji człowiekiem. Tytułowa „lalka” jest przecież przedmiotem, którym można manipulować i nad tym chcemy się pochylić – zapowiada Jacek Głomb.

Warto zwrócić uwagę na to, że gorzowski teatr planuje wpisanie przedstawienia w kampanię profilaktyczną dla miejscowej młodzieży „Obudź się”. Jacek Głomb zauważa, że dla wielu młodych ludzi przygotowywany spektakl może być pierwszą okazją do zetknięcia się z postacią Papuszy, która z Gorzowem była związana przez blisko trzydzieści lat.

Twórcy spektaklu podkreślają, że „Papusza znaczy lalka” będzie również wzbogacona o muzykę wykonywaną na żywo.

- Specjalnie na użytek spektaklu powołana zostanie orkiestra, na czele z harfą. Mamy kontrabas, akordeon i skrzypce, czyli cygańską klasykę gatunku, natomiast harfa była potrzebna jako instrument wiodący. Z resztą sama Papusza grała na harfie. Trzeba zaznaczyć, że to nie będzie jednak spektakl muzyczny.

Premiera przedstawienia na Scenie Byrskich Teatru Osterwy już 10 września.

Tytuł oryginalny

Jacek Głomb reżyseruje spektakl o Papuszy w Gorzowie

Źródło:

@kt Legnicka Gazeta Teatralna online
Link do źródła