29.11.2019 Wersja do druku

Edyta Olszówka: Nigdy w życiu nie poszłabym na kurs uwodzenia

- Ja wszędzie czuje się dobrze - w teatrze, filmie czy w serialu, bo uwielbiam swój zawód - mówi Edyta Olszówka, aktorka Teatru Narodowego w Warszawie.

Edyta Olszówka potrafi na ekranie i wzruszać, i rozśmieszać. Od dzisiaj możemy ją oglądać w jednej z ról w filmie "Jak poślubić milionera". Nam gwiazda opowiada czy wierzy w romantyczną miłość. W słynnej komedii "Pół żartem, pół serio" Marilyn Monroe grała dziewczynę, która marzy o poślubieniu milionera. To samo Pani bohaterka - Kiki. Nic się nie zmieniło w tej kwestii przez ostatnie sześćdziesiąt lat? - Myślę, że w relacjach i związkach damsko-męskich, nic się nie zmieniło. Mimo upływu lat i pojawiania się nowych mediów, ludzie mają nieustanny problem z komunikacją. Technologia idzie do przodu, świat się rozwija, a na podstawowe pytania nadal nie mamy konkretnych odpowiedzi. Pani bohaterka szuka tych odpowiedzi na kursie organizowany przez trenerkę rozwoju osobistego. Uważa pani, że są sprawdzone metody na to, by nauczyć się zwracać na siebie uwagę płci przeciwnej? - W wielu krajach świata małżeństwa nadal są aranż

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Edyta Olszówka: Nigdy w życiu nie poszłabym na kurs uwodzenia

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Krakowska online - Plus

Autor:

Paweł Gzyl

Data:

29.11.2019